Mama i dziecko z pluszakiem, relaks na kanapie, terapia emocjonalna.

Ból brzucha u dziecka, strach i przeżycia: trzy historie w ujęciu Totalnej Biologii

Tekst Soni Ross z jej newslettera, połączony i opracowany na blog z pomocą AI przez Adriana z zespołu Totalna Biologia po ludzku. Imiona bohaterów historii zostały zmienione.

Pięciolatek, którego brzuch boli zawsze po kłótniach rodziców. Licealistka, która przed lekcją łaciny biegnie do toalety. Przedszkolanka, która choruje w dniu, w którym odzyskuje ukochaną lalkę.

W Totalnej Biologii patrzymy na dolegliwości dzieci, i nasze własne z dzieciństwa, także przez pryzmat przeżyć: strachu, napięcia w domu, utraty czegoś ważnego. Dziś trzy historie, które pokazują, jak to może wyglądać w życiu.

Bartuś i brzuch, który boli po kłótniach

Justynę, babcię pięcioletniego Bartka, poznałam na letnim festiwalu. Po wykładzie zapytała, czy znajdę dla niej kilka minut. Chciała się upewnić, czy dobrze myśli o dolegliwościach wnuka. Wypiłyśmy razem herbatę.

„Bartuś od trzech lat ma nawracające problemy z brzuszkiem” - zaczęła. „Na transmisji usłyszałam, że problemy z jelitami mogą mieć związek z kłótniami między rodzicami.”

„Jeśli dziecko jest świadkiem awantur, to w ujęciu Totalnej Biologii tak właśnie może się to przejawiać” - odpowiedziałam.

„To by się zgadzało z tym, co dzieje się u mojej córki…” - na chwilę umilkła zmartwiona. „Nawet jej o tym mówiłam, ale wyśmiała ten pomysł. A ja czuję, że coś w tym jest, tylko nie umiem tego wyjaśnić.”

Jak w tej perspektywie wytłumaczyć nawracające bóle brzucha?

Spójrz na funkcję narządu. Jelito trawi i wchłania, czyli w pewnym sensie akceptuje to, co później staje się nami. Ale też wydala to, czego nie chcemy w sobie zatrzymać. W tym ujęciu dolegliwości jelit mogą wiązać się z czymś, czego dziecko nie umie „przetrawić” albo chce się pozbyć.

Co chciał „wydalić” Bartuś? Coś, co symbolicznie i dosłownie wydawało mu się brudne: kłótnie rodziców. Czasem, jak wynikało z opowieści Justyny, gwałtowne i pełne obraźliwych słów.

To może być jedna z odpowiedzi na pytanie, dlaczego małe dzieci tak często skarżą się na bóle brzucha. I dlaczego to wraca.

„Rozumiem” - przytaknęła Justyna. „Ale jak mam to wyjaśnić mojej córce? Ona nie wierzy w takie rzeczy…”

No cóż. Po pierwsze, nie trzeba w to wierzyć, można to obserwować. Po drugie, każdy ma swój czas na sięgnięcie po szerszą perspektywę.

Ważne: nawracające bóle brzucha u dziecka zawsze warto skonsultować z pediatrą. Pilnej pomocy wymagają: oznaki odwodnienia (suche usta, mało moczu, apatia), krew w stolcu, wysoka gorączka, silny lub narastający ból, wymioty, które nie ustępują. Perspektywa biologiczna może towarzyszyć leczeniu, ale go nie zastępuje.

Z oferty Totalnej Biologii po ludzku

Webinar „Choroby dziecięce” w ujęciu Totalnej Biologii

Nagranie ponad 4 godziny w trzech modułach, z dodatkowym podcastem i notatkami. Sonia Ross omawia najczęstsze dolegliwości dzieci z perspektywy biologicznej.

Dla kogo:

  • Twoje dziecko często choruje i chcesz lepiej rozumieć, co może się za tym kryć, obok opieki pediatry,
  • chcesz oglądać w swoim tempie: dostęp na 6 miesięcy za 245 zł,
  • albo w pakiecie z Kursem 0 „Podstawy Podstaw” (na zawsze) za 299 zł.

Zobacz webinar

Materiał edukacyjny. Nie zastępuje konsultacji lekarskiej.

Jolka i lekcja łaciny

Zwierzęta, gdy muszą uciekać, potrafią błyskawicznie opróżnić przewód pokarmowy. Lżejsze ciało to większa szansa na przeżycie. Nie bez powodu strach tak mocno działa na jelita.

Przypomnij sobie, ile razy przed ważnym egzaminem, kiedy się bałaś albo bałeś, reagował właśnie brzuch.

W liceum miałam koleżankę, Jolkę, która ciągle powtarzała, że ze strachu „zaraz nie wytrzyma”. Najbardziej bała się nauczyciela łaciny.

Drobny, zasuszony starszy pan upodobał sobie na ofiary dorodne dziewczyny. „Ty to mogłabyś być na okładce budyniu” - komentował uszczypliwie i męczył deklinacjami.

„Jezu, no mówię Ci” - przed lekcją Jolka znów leciała do toalety. „Tak się boję…”

To reakcja, którą zna chyba każdy. Totalna Biologia patrzy na nią jako na biologiczny program, który ma sens: ciało przygotowuje się do ucieczki. Problem zaczyna się wtedy, gdy strach nie mija, bo sytuacja powtarza się co tydzień, jak lekcja łaciny.

Lalka, która zniknęła

Kiedy chodziłam do przedszkola, a były to czasy PRL-u, w sklepach w dużych ilościach był tylko ocet i groszek. A ja marzyłam o lalce. Takiej, która miała prawdziwe, a nie narysowane włosy i mogła zamykać i otwierać oczy.

Moi rodzice stanęli na głowie i zdobyli dla mnie taką lalkę. Jakże wielkie było moje szczęście! Czesałam ją godzinami, układałam w łóżeczku razem z dwoma misiami i woziłam w wózku, również zdobytym cudem.

Któregoś razu zabrałam ją do przedszkola. Pozwoliłam się nią pobawić tylko dwóm najlepszym koleżankom.

Kiedy wróciłam z toalety, moja lalka była w ramionach dziewczynki, za którą nie przepadałam. Twierdziła, że lalka należy do niej, i nie chciała jej oddać!

Wyobrażacie sobie mój płacz? W dodatku nikt mi nie wierzył. Dlaczego? Bo ta dziewczynka była córką pani, która pracowała w przedszkolu. Był piątek. Zanim mama dotarła, żeby mnie odebrać, tamta już poszła. Z moją lalką!

Sprawa wyjaśniła się w poniedziałek. Mama specjalnie zwolniła się z pracy, a nie było to wtedy łatwe, żeby pójść ze mną „odebrać lalkę”. Okazało się, że dziewczynka miała w domu identyczną zabawkę. Oddała mi moją, wcale nie przepraszając.

A ja tego samego dnia bardzo się pochorowałam.

W ujęciu Totalnej Biologii to klasyczny przykład tak zwanego „konfliktu kęsa”: dostałam z powrotem to, co do mnie należało i bez czego, na tamten moment, nie wyobrażałam sobie życia. Napięcie zeszło, a według tej perspektywy właśnie wtedy ciało może zareagować objawami.

Znasz takie reakcje? A może obserwujesz je u swojego dziecka?

Co łączy te historie

U Bartusia to kłótnie, przed którymi nie umie się schować. U Jolki strach, który wracał co tydzień. U mnie ulga po weekendzie pełnym rozpaczy.

Dzieci przeżywają mocno i często nie umieją tego nazwać. Ciało robi to za nie. Totalna Biologia nie daje tu gotowych diagnoz. Daje pytania, które może zadać sobie rodzic: co się działo, zanim pojawił się objaw, czego moje dziecko się boi, czego nie umie powiedzieć. Krótkie opisy znajdziesz w naszym słowniku: biegunka i wzdęty brzuch. Więcej o takim patrzeniu na ciało przeczytasz w tekście Zrozum, dlaczego chorujesz, a o kaszlu u nastolatki w artykule Głos, katar, kaszel.

Wszystkiego świadomego!

Sonia

Najczęściej zadawane pytania

Czy emocje mogą wpływać na brzuch dziecka?

Stres i napięcie w domu mogą nasilać bóle brzucha u dzieci, co opisuje też medycyna. Totalna Biologia szuka w nich śladów konkretnych przeżyć. Nawracające bóle brzucha zawsze najpierw ocenia pediatra.

Co mówi Totalna Biologia o bólach brzucha u dzieci?

W tym ujęciu jelita reagują na to, czego dziecko nie umie „przetrawić” albo czego chce się pozbyć, np. kłótni w domu. To perspektywa do refleksji dla rodzica, a nie diagnoza.

Dlaczego ze strachu „boli brzuch”?

To naturalna reakcja ciała na zagrożenie, którą zna wiele osób, np. przed egzaminem. Jeśli powtarza się często albo towarzyszą jej inne objawy, warto porozmawiać z lekarzem.

Kiedy z bólem brzucha u dziecka trzeba jechać do lekarza od razu?

Przy oznakach odwodnienia, krwi w stolcu, wysokiej gorączce, silnym lub narastającym bólu i wymiotach, które nie ustępują.

Z oferty Totalnej Biologii po ludzku

Kurs online Poziom 0: Podstawy Podstaw

Chcesz zrozumieć, skąd w Totalnej Biologii bierze się takie spojrzenie na objawy? Zacznij od podstaw: ponad 2 godziny wiedzy, dostęp na zawsze, 89 zł.

Dowiesz się:

  • skąd wzięła się ta wiedza i jak łączą się trzy nurty: Nowa Medycyna, Totalna Biologia i Recall Healing,
  • jak działa stres i dlaczego ciało reaguje tak, a nie inaczej,
  • co dzieje się w mózgu, gdy przeżywasz konflikt.

Sprawdź Kurs 0

Materiał edukacyjny. Nie zastępuje konsultacji lekarskiej.

Podobne wpisy